„Podgryzane” stawy

Ta dolegliwość wcześniej czy później dopadnie niemal każdego z nas.. Zmiany histopatologiczne w chrząstkach stawów, po 55 roku życia, mają niemal wszyscy. Między czterdziestką a sześćdziesiątką – 10 do 20 proc. ludzi cierpi na chorobę zwyrodnieniową. Gdy zbliżamy się do osiemdziesiątki, to utrapienie mają prawie wszyscy – 85 proc. Są też pechowcy (około 4 proc. populacji), którzy zaczynają na to chorować w młodym wieku. Choroba jest powszechna, ocenia się, że obecnie dotyka około 2 mln Polaków.
Zespół cieśni nadgarstka, przykurcze dłoniowe, palec „strzelający”, łokieć tenisisty i golfisty, ostroga piętowa są schorzeniami mogącymi skutecznie obrzydzić życie. Choć różne bywają rady, jak szukać ulgi w cierpieniu, to najrozsądniej jest zgłosić się do lekarza ortopedy. W niektórych przypadkach trzeba będzie poddać się zabiegom chirurgicznym.
W chorobie zwyrodnieniowej dużych stawów i RZS stosuje się blokady pod kontrolą USG. Chory kręgosłup w pewnych przypadkach leczy się iniekcjami z kolagenu. I czy nie będzie to dla chorych bardziej komfortowe, jeśli któryś z wymienionych zabiegów odbędzie się w miejscu dobrze znanym i przyjaznym? Właśnie takie możliwości są już w Przychodni Piaskowa Góra. Konsultacje i kwalifikacje do zabiegów operacyjnych z zakresu ortopedii przeprowadza specjalista ortopedii i traumatologii lekarz medycyny Leszek T. Jesse.

Dłoniom na pomoc

Przykurcz dłoniowo-powierzchniowy ręki dotyka przeważnie mężczyzn, po pięćdziesiątce. Ośmiu na dziesięciu chorych to – właśnie tacy panowie. Sprzyja jej wystąpieniu cukrzyca, nadużywanie alkoholu, długotrwała praca, gdzie ręce narażone są na wstrząsy; zauważa się też skłonności genetyczne. Na początku pojawia się drobny guzek lub zgrubienie w obszarze dłoni. Po pół roku zaczynają się przykurcze palców i postępujące upośledzenie funkcji ręki. Można sprawdzić, szczególnie w początkowym stadium, czy to właśnie ta dolegliwość. Chorej ręki nie da się położyć płasko na stole wewnętrzną stroną do dołu.
W tym przypadku opracowano różne metody leczenia, m.in. radioterapię, ale skutecznie przykurcz dłoniowy usuwa się operacyjnie i naprawdę nie warto z tym zwlekać. W nieleczonej dłoni z czasem powstają zbite, włókniste pasma. Palce w przykurczu mają znacznie utrudnioną możliwość ruchów. W tym przypadku są i takie jeszcze przykrości, jak nadmierne pocenie się całej dłoni.
Operacyjnie można również pomóc w przypadku palca strzelającego. Istotą choroby jest zapalenie więzadła obrączkowego ścięgien mięśni palca u ręki. Tym razem chorują przeważnie kobiety, dokładnie – trzy razy częściej. Zaatakowany bywa jeden palec, czasem – więcej, przeważnie palec serdeczny lub kciuk. Zauważono, że jeśli chory cierpi jednocześnie na RZS – choruje palec środkowy. Narastający ból, trudności ze zginaniem i prostowaniem palca i charakterystyczny trzask, gdy ruchy wykonuje się „na siłę” – to typowe objawy. Leczenie jest operacyjne i, jak donosi literatura fachowa, skuteczne. Po kilku tygodniach, trochę trzeba będzie pochodzić z ręką na temblaku, wraca się do pełnej aktywności.
Zespół cieśni nadgarstka również przytrafia się ludziom, którzy w pracy nadmiernie wykorzystują ręce. Pianiści, operatorzy komputerowi, jak również pakowacze i pracownicy, posługujący się młotem pneumatycznym są szczególnie narażeni. Na pozór niewinne szycie też może doprowadzić do tej choroby, jeśli staje się nadmiernym obciążeniem. Szaleńcze i długotrwałe jazdy na rowerze – kolejne zagrożenie i znalazłoby się jeszcze kilka podobnie obciążających dyscyplin sportowych. Choć trzeba podkreślić, że winna bywa nie tylko praca czy sport. Chorzy na reumatoidalne zapalenie stawów mogą mieć i tę dolegliwość, również – cukrzycy i chorujący na schorzenia tarczycy, szczególnie – na jej niedoczynność.
Pierwszym zwiastunem zespołu cieśni nadgarstka jest wystąpienie dotkliwego bólu w nocy, dochodzi też drętwienie i mrowienie rąk. Rano chory nie jest w stanie unieść filiżanki z herbatą. Mechanizm tworzenia się tej nieprawidłowości jest dość skomplikowany. Nieleczona sprawia coraz więcej bólu, który promieniuje nawet do łokcia i znacznie ogranicza sprawność ręki. Szczególnie niebezpieczne jest zlekceważenie choroby w jej zaawansowanym stadium, kiedy to nagle ból i inne dolegliwości stają się mniej dokuczliwe. Poprawa jest zwodnicza, bo takie wrażenie sprawia postępująca degeneracja nerwu pośrodkowego. Wtedy niektórych skutków choroby nawet operacyjnie nie da się już usunąć.

Łokcie „sportowe”

Jak bardzo musiała dokuczać nasz przodkom dolegliwość nazwana łokciem golfisty, skoro opisano ją po raz pierwszy już w 1882 roku, w dostojnym piśmie „Lancet”. W tym przypadku dolegliwości bólowe powoduje stan zapalny, do którego dochodzi w wyniku mikrourazów więzadeł mocujących mięśnie zginaczy. Ból jest intensywny po wewnętrznej stronie łokcia, nasila się przy powtarzaniu pewnych ruchów – tak, jak przy wszystkich tego rodzaju dolegliwościach. Uprawianie pewnych dyscyplin sportu ma wpływ na wystąpienie choroby. Chodzi o wioślarzy i łuczników. Narażeni są też miłośnicy idealnej czystości w domu czy perfekcyjnego ogrodu. Można powiedzieć, że niezdrowa jest wszelka przesada i należy bez względu na ambicje szanować własne ręce.
Pokrewnym schorzeniem jest łokieć tenisisty. Nazwa i tu bywa myląca. Tylko początkujący gracze mogą nabawić się tej dolegliwości, gdy podczas treningu ruchy wykonują nieprawidłowo. Za to dla informatyków, mechaników i monterów to codzienne zagrożenia, uważane już za chorobę zawodową.
Łokieć tenisisty jest wynikiem zmian degeneracyjnych w ścięgnach stawów łokciowych z powodu wciąż powtarzających się ruchów rąk. Stukanie w klawiaturę, klikanie myszką, ruchy obrotowe przy wkręcaniu i wykręcaniu śrub, powtarzane nieskończoną ilość razy spowodują w końcu uszkodzenia we włóknach kolagenowych mięśni i przyczepów. Ból pojawia się w łokciu, tym razem po stronie zewnętrznej, nasila – przy ruchach nadgarstków. Dochodzi to tego, że ogromną trudność sprawiają codzienne czynności, np. podanie ręki czy uchwycenie szklanki.
Przed łokciowymi dolegliwościami można się jakoś zabezpieczać. Kilka rad podaje portal www.poradnikzdrowie.pl W czasie pracy przy komputerze należy ułożyć przedramię na blacie biurka, tylko łokieć powinien znajdować się poza jego powierzchnią. Żeby nie było nacisku na nerw łokciowy. Klawiatura – płaska, by dłonie jak najmniej odchylać do góry. Kiedy zaś wystąpią dolegliwości, najlepiej udać się do lekarza ortopedy.

Pięta też choruje

Jak często myślimy, ile pracy, ile obciążeń musi znieść nasza pięta? Przy chodzeniu, podczas każdego kroku, obliczyli naukowcy, dźwiga 110 proc. masy ciała. Przy intensywnym biegu, to obciążenie sięga nawet 200 proc. Jeżeli dojdzie do tego nieodpowiednie obuwie, szczególnie wysokie obcasy; również – praca, wymagająca długiego stania i to na twardej powierzchni, wreszcie otyłość – pięta może zachorować. Nie bez znaczenia pozostaje nasz wiek, najczęściej choroba ujawnia się między czterdziestką a sześćdziesiątką. Natura wyposażyła pięty w tkanki amortyzujące naciski, które niestety z czasem się degenerują i to, na co możemy sobie pozwolić, jeśli chodzi np. o bieganie, w młodym wieku, po czterdziestce i później jest naprawdę szkodliwe.
Ostroga piętowa to przewlekły stan zapalny, powodujący ból pięty. Początkowo dokucza tylko przy chodzeniu, potem już i w czasie spoczynku, w dzień i w nocy. Stan zapalny powstaje w miejscu, gdzie kość pięty łączy się z rozcięgnem piętowym. Z czasem zaczynają się tu odkładać złogi wapienne. Na zdjęciu rentgenowskim narośl ma charakterystyczny kształt. O leczeniu powinien zadecydować lekarz ortopeda, a metody są różne w zależności od stopnia zaawansowania choroby.

Jest nadzieja

Jeszcze do niedawna medycyna nie dawała nadziei na pełne wyleczenie chorych na zwyrodnienie stawów dużych i kręgosłupa. Najczęściej chorują kręgi szyjne, kręgi odcinka lędźwiowego, stawy kolanowe i biodrowe. Choć zachorować może każdy staw.
Do tego, jak zostało tu powiedziane, schorzenie jest bardzo powszechne i naprawdę potrafi uczynić życie nie do wytrzymania. Doprowadza chorych do głębokiej niepełnosprawności, przynosząc im ciągłe, coraz większe cierpienie. Tymczasem wertując najnowsze dane z ośrodków medycznych widać, że naukowcy nie próżnują. Coraz powszechniej stosuje się komórki macierzyste. Zabieg to dość kosztowny i jego skuteczność nie do końca jest potwierdzona, ale dotychczasowe rezultaty są już obiecujące. Do nowoczesnych metod leczenia chorób kręgosłupa należą iniekcje z kolagenu. Tę właśnie możliwość mają już pacjenci naszej przychodni. Podobnie, jak – korzystanie z blokad pod kontrolą USG do dużych stawów, co zdecydowanie ratuje przed bólem.
Choroba zwyrodnieniowa stawów jest główną przyczyną nadmiernego zużycia stawów. Powoli niszczeniu ulega chrząstka, ta gładka i elastyczna tkanka otaczająca kości stawów, co umożliwia im przesuwanie się w sposób niepowodujący tarcia. Proces jest powolny, lecz nieodwracalny, przynajmniej na razie. Z czasem chrząstka się rozrzedza. Następuje zaburzenie jej jakości i ilości. Uszkodzeniu ulega kość pod chrząstką, torebka stawowa, otaczające staw więzadła, ścięgna, mięśnie… Chory cierpi, odczuwa sztywność, z czasem – przy każdym ruszeniu się z miejsca. Stawy ulegają zniekształceniu, ograniczona jest ich ruchomość. I skąd się to wszystko bierze! Mówi się o przyczynie wrodzonej, kiedy to chory od urodzenia miał chrząstkę stawową słabszą i delikatniejszą niż normalnie. W innych przypadkach mogą to być przyczyny hormonalne, być może dlatego choroba „lubi” pojawić się u kobiet w okresie menopauzy. Inne – to różne urazy, długotrwałe przyjmowanie niekorzystnej pozycji ciała. Np. dla kręgów odcinka szyjnego kręgosłupa niemal zabójcze jest ciągłe trzymanie szyi w zgiętej pozycji.
Dla przeciwdziałanie tej chorobie, niekorzystny jest brak aktywności fizycznej. Nie powinniśmy też unikać ruchu, kiedy schorzenie nas dopadnie. Rodzaj i nasilenie wysiłku fizycznego musi być odpowiednio dobrane. Nie tłumaczmy też siebie, że oszczędzamy stawy, choć oczywiście określonych sytuacji powinniśmy unikać. Np. wchodzenia po schodach przy zwyrodnieniu stawów kolanowych. Lekarze winią też otyłość. Np. na staw biodrowy każdy kilogram nadwagi naciska z siłą 4,4 kg; tak dokładnie to wyliczyli. Chorobą o podobnych objawach jest reumatoidalne zapalenie stawów, schorzenie – groźne. Ważne jest w przypadku podejrzenia o RZS postawienie właściwej diagnozy.

Chorzy na zwyrodnienie stawów mogą z nadzieją nasłuchiwać wieści z ośrodków badawczych, mają też już blisko siebie możliwości nowoczesnego leczenia. W Przychodni Piaskowa Góra konsultacje i kwalifikacje do zabiegów operacyjnych z zakresu ortopedii przeprowadza specjalista ortopedii i traumatologii lekarz medycyny Leszek T. Jesse .

Rejestracja pod numerem 797 955 938.