Archiwum aktualności "Kwiecień 2019"

« powrót do archiwum

50-lecie przychodni i tajemnice Piaskowej Góry

Artykuł opublikowany w serwisie Wałbrzych.DlaWas.info
https://walbrzych.dlawas.info/historia/50-lecie-przychodni-i-tajemnice-piaskowej-gory-przelomowe-daty/cid,20300,a

Przychodnia Piaskowa Góra w 2019 roku obchodzi jubileusz 50-lecia. Podczas spotkania z byłymi pracownikami zakładu leczniczego były wspomnienia, występy, poczęstunek i ciekawa prezentacja o historii Piaskowej Góry przygotowana przez Piotra Mizerę – pasjonata i regionalistę. Można się z niej było dowiedzieć m.in. gdzie miała powstać Piaskowa Góra II i dlaczego nie powstała. 

50 lat przychodni minęło

– W 1993 roku obchodziliśmy 25-lecie, obecny rok jest dla naszej przychodni również jubileuszowy. Nie mogłem obojętnie przejść obok tej daty. W roku jubileuszowym 5 kwietnia, czyli tuż przed 7 kwietnia – czyli Dniem Służby Zdrowia zaprosiliśmy na spotkanie naszych emerytowanych długoletnich pracowników, na lato przygotujemy atrakcje rocznicowe dla naszych pacjentów, a do końca roku wydana też zostanie okolicznościowa publikacja o historii przychodni przygotowana przez pana Piotra Mizerę – 
mówi Leszek Grodziński, prezes NZOZ Przychodni Piaskowa Góra. Prezes zaznacza też, że nie wyklucza, że kwietniowe spotkania z dawną sprawdzoną podczas wielu lat pracy załogą, która tworzyła ducha obecnego ośrodka ma szansę stać się tradycją.

Przychodnia przygotowała dla swoich gości poczęstunek, pamiątkowe drobiazgi i program artystyczny w popisowym wykonywaniu grupy młodzieżowej „Solo” z PSPS nr 10 w Wałbrzychu z akompaniamentem pani Iwony Sawickiej. Zabrzmiały polskie szlagiery muzyki rozrywkowej, wystąpiło też trzech uczniów z recytacjami – byli to laureaci konkursów recytatorskich na szczeblu wojewódzkim.Władze przychodni liczyły też na to, że wspomnienia dawnych pracowników, którzy pamiętali początek Piaskowej Góry i jej ośrodka zdrowia wesprą poszukiwania archiwaliów na potrzeby przygotowywanej publikacji. – Dokumenty historyczne dotyczące przychodni są bardzo rozproszone po archiwach, a wiele z nich znajduje się w rękach prywatnych – wyjaśnia Piotr Mizera, pasjonat historii regionu. Jego publikacje ukazały się m.in. w „Nowej Kronice Wałbrzyskiej” i dotyczyły głównie jego prywatnego „konika”, jakim są dzieje poczty w naszym regionie. Teraz z zapałem przystąpił do zgłębienia dziejów dzielnicy, osiedla i jego przychodni. Niestety nikt nie zdaje sobie sprawy z istnienia potrzeb dokumentacyjnych dopóki nie zacznie potrzebować archiwaliów, przekonali się o tym również uczestnicy spotkania na Piaskowej Górze. – Żałujemy, że jak w 2016 roku burzyliśmy szklaną ścianę przychodni, to nie wykonaliśmy przed jej demontażem zdjęć – wspomina Grodziński. 

Na kwietniowe spotkanie w mury swojego byłego zakładu pracy przyszły byłe położne, pielęgniarki środowiskowe, asystentki stomatologiczne, pracownice RTG, laborantki, a nawet hydraulik. – Pan Józef przebudowywał nam w 2000 roku ogrzewanie i sanitariaty. Działają bez zarzutu – dodaje prezes przychodni i wieloletni pracownik ośrodka – z zawoodu fizjoterapeuta. 
Każdy były pracownik przedstawił się, opowiedział o tym, na jak długo jego los był związany z gmachem na ul. Głównej. Rozmawiano też o biurokratyzacji we współczesnej służbie zdrowia, jej słabych i mocnych stronach. Pewne jest jednak, że byli pracownicy przychodni na Piaskowej Górze uznają ją za lepszą od znanych im innych ośrodków zdrowia w naszym mieście. Cenią ją na tyle, że… sami są jej pacjentami.


Piaskowa Góra – i jak Piaskowa Góra II mogła zniszczyć Szczawno

– W 1850 roku powstała miejscowość Sandberg, w latach 1933 – 1945 była ona dzielnicą wydzieloną Waldenburga z pewną autonomią. W 1955 roku Piaskowa Góra stała się dzielnicą Wałbrzycha –wyjaśnia Piotr Mizera ilustrując swój wywód historyczny prezentacją multimedialną. Nie zabrakło informacji o genezie zarówno niemieckiej, jak i polskiej nazwy dzielnicy. Na terenie Sandbergu wydobywano wysokiej jakości piasek szklarski odpowiedni do rozwoju przemysłu hutniczego, w tym przypadku huty szkła. Nic zatem dziwnego, że przemysł ten kwitł na terenie miejscowości, a innowacyjne metody produkcji szkła klejonego zapewniały mu zbyt, a co za tym idzie przyczyniły się do prosperity Sandbergu. Pracownicy huty szkła mieli rozliczne przywileje i na ich potrzeby, w pierwszych dekadach XX wieku budowano kolejne budynki mieszkaniowe, m.in. przy ul. Wyszyńskiego. Układ urbanistyczny „starej Piaskowej Góry” był w ówczesnym czasie uważany za modelowy.  

Powojenna rozbudowa tej części miasta o osiedle mieszkaniowe wiąże się już bardziej z rozwojem górnictwa, a plany budowy na terenie przyległym do „starej Piaskowej” datowane są na połowę lat 50. – Pierwotne plany nowego osiedla znacznie odbiegały od ich znanego nam obecnie wykonania. Co ciekawe, był też pomysł budowy dwóch podobnych osiedli. Pierwsze miało powstać w miejscu, gdzie mamy dziś „nową Piaskową Górę”, a drugie miało być wybudowane z drugiej strony, w okolicy szpitala – wysokie budynki miały powstawać ku Wzgórzu Gedymina. Jednak zrezygnowano z tego projektu, bowiem stwierdzono, że taka wysoka zabudowa wpłynie na odpływ ze Szczawna-Zdroju wód mineralnych. Ostatecznie zatem okolice szpitala zabudowano niskimi domami szeregowymi, a szczawieńskie wody przetrwały – opowiada Piotr Mizera. Władze chciały uniknąć katastrofy uzdrowiska, doskonale pamiętano przecież jak górnictwo przyczyniło się w XIX wieku do upadku uzdrowiska w Starym Zdroju.   

 Badacz przypomina, że w 1961 roku powstała Spółdzielnia Mieszkaniowa „Górnik” która miała działać początkowo na potrzeby górniczego stanu, a potem stopniowo zmieniła się w spółdzielnię bardziej egalitarną. 
Otoczenie dzisiejszej przychodni na Piaskowej Górze zmieniło się w plac budowy zaraz po powstaniu spółdzielni. W 1962 roku powstały pierwsze budynki. Jako pierwszy został ukończony obiekt na ul. Piętnastolecia 8 – 10 – 12. Wieżowce przy ul. Głównej zbudowano w iście ekspresowym tempie w latach 1967-69. Równolegle do nich stawiano też pawilony handlowe uznawane za bardzo nowoczesne. Razem z osiedlem powstawała też przychodnia mająca zaspokoić potrzeby jego mieszkańców, co ciekawe uroczyste otwarcie tego obiektu nie było równoznaczne z jego funkcjonowaniem. – 15 listopada 1968 roku oficjalnie otwarto przychodnię, co było wyrazem realizacji deklaracji ówczesnych władz. V Zjazd PZPR odbywał się w dniach 11-16 listopada 1968 roku, stąd właśnie wybór momentu otwarcia, jednak wówczas obiekt był dopiero wybudowany i powoli wyposażany. Natomiast dopiero w pierwszej połowie 1969 roku pacjentów zaczęły przyjmować poszczególne gabinety i przez ten rok stała się ona w pełni funkcjonalna – zaznacza badacz. Dlatego właśnie obchody rocznicowe trwają obecnie, a nie odbyły się jesienią ubiegłego roku. 

Najważniejsze daty w początkach historii przychodni Piaskowa Góra – przygotował Piotr Mizera

1963 r. decyzja o budowie przychodni w dzielnicy Piaskowa Góra, w centrum powstającego osiedla mieszkaniowego.

Inwestor – Dyrekcja Budowy Osiedli Robotniczych w Wałbrzychu (potem – w okresie budowy osiedla na Podzamczu jako Okręgowa Dyrekcja Inwestycji Miejskich),

1964 r. – prace projektowe – Przedsiębiorstwo Projektowania Budownictwa Miejskiego MIASTOPROJEKT we Wrocławiu.

Marzec 1966 r. – początek budowy- wykonawca – Wrocławskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego nr 2 we Wrocławiu

Wrzesień 1968 r. – ukończenie prac budowlanych i oddanie budynku inwestorowi

15 listopada 1968 r. (piątek) – oficjalne otwarcie przychodni jako realizacja deklaracji zjazdowej (V Zjazd PZPR 11-16.11.1968r.)

Listopad/grudzień 1968 r. – ukończenie wyposażania pierwszych gabinetów lekarskich.

I połowa 1969r. – uruchomienie przychodni w pełni jej funkcjonalności.

W roku 1973 Miejska Przychodnia Obwodowa nr 2 staje się częścią Zespołu Opieki Zdrowotnej w Wałbrzychu .

W 1993 roku jako Przychodnia Rejonowa nr 1 weszła w skład Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wałbrzychu

W grudniu 1999 roku powstaje Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Piaskowa Góra” sp. z o.o.

My też graliśmy w Orkiestrze

„Gramy i pomagamy do końca świata i jeden dzień dłużej” – pod takim hasłem Przychodnia Piaskowa Góra włączyła się do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

  • To nasz debiut w takiej formie orkiestrowego grania – mówi prezes Leszek Grodziński – jednocześnie chcieliśmy wyjść na przeciw potrzebom naszych pacjentów, nawet – szerzej, bo ofertę kierowaliśmy do wszystkich mieszkańców Wałbrzycha. W tym dniu przyjmowaliśmy, nie pytając o „zadeklarowanie”.  

Zainteresowanie od początku było duże. Już przed ósmą rano uformowała się spora kolejka, ale potem numerki z orkiestrowym serduszkiem czekały na pacjentów. Datek do puszki i już można było wybierać się do gabinetu lekarskiego, na inne konsultacje lub badania. Była to okazja do sprawdzenia własnego stanu zdrowia albo wybrania się z pociechą do pediatry, logopedy…     

Na małych pacjentów oczekiwali dr Piotr Popławski i mgr Anna Bocheńska.  

A na wszystkich – lekarze różnych specjaliści. Przyjmowali ortopedzi  – Adam Krzywda i Adam Jesse, podolożka – Małgorzata Mandurska, dermatolożka – Lidia Kałuska, internistka – Marzena Konsewicz. Była możliwość wykonania badania USG u dr Pawła Ciechowskiego i porozmawiania o fizjoterapii z mgr Leszkiem Grodzińskim. Byli też chętni do skonsultowania swoich zasad dietetycznych, głównie pod kątem „ jak schudnąć”.  Mgr Ewelina Gasińska m.in. przekonywała, że przy odchudzającej diecie wcale nie trzeba chodzić głodnym. Należy jeść częściej i mniejsze porcje, rezygnacja z kolacji też nie jest dobrym pomysłem.

Szczególnie atrakcyjne dla odwiedzających w tym dniu przychodnię były  pokazy ratownictwa medycznego. Ratownicy medyczni Arkadiusz Paul i Damian Konsewicz nie tylko demonstrowali na manekinach zalecane czynności, ale również szkolili chętnych. Nic tak nie utwierdza wiary we własne umiejętności, jak przećwiczenie ich pod fachowym okiem. Pokazy cieszyły się więc dużym zainteresowaniem. Obejrzał je również prezydent miasta Roman Szełemiej, który w czasie Świątecznego Grania odwiedził naszą przychodnię.

Szybko zapełniały się puszki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, nad którymi mieli pieczę wolontariusze Wiktoria i Filip (prywatnie gimnazjaliści). Oboje po raz drugi brali udział w takiej zbiórce.   

 

Oby było bezpiecznie!

Dom – miejsce spokojne, bezpieczne; miejsce odpoczynku i regeneracji sił. Tymczasem właśnie w tym naszym schronieniu czyhają różne niebezpieczeństwa, szczególnie na najmłodszych. Statystyki są nieubłagane. Wg Unicefu (dane z roku 2009 ) 40 proc. wypadków z udziałem dzieci wydarzyło się w domu. Uściślając: dotknęło to 33 proc. dzieci w wieku od 0 do 4 lat i 35 proc. malców w wieku od 5 do 9 lat. Bezpieczeństwo najmłodszych w domu – to problem, którego nie można nie dostrzegać !

Kiedy mały tuptuś zaczyna zdobywać wiedzę o najbliższym otoczeniu, to guzów nie da się uniknąć. Bo główkę łatwo rozbić o kant stołu  czy  szafki. W szufladach można znaleźć przedmioty raniące lub czyniące krzywdę w inny sposób. A ileż to radości tak sobie w nich pogrzebać! Małe rączki mogą ściągnąć garnek z kuchenki, mogą też „zająć się” gniazdkiem elektrycznym. Doniczki z kwiatami też dostarczają atrakcji. Można na przykład posmakować ziemi. Do wypadków dochodzi również w czasie obecności opiekunów. Wystarczy chwila nieuwagi. Bo dziecka nie zamkniemy w kojcu czy łóżeczku, Zresztą po osiągnięciu pewnego wieku będzie to po prostu niemożliwe.

Wielu nieszczęściom można zapobiec, stosując różne zabezpieczenia. I takim  potrzebom wychodzi naprzeciw sklep „Piaskownica”.  Są tu bowiem ochraniacze na „wystające” części mebli. Na różne sposoby można zabezpieczyć szuflady przed niepożądanym otwieraniem. Podobnie – drzwi.  Swego rodzaju parawan uniemożliwi zrzucenie garnka z kuchenki, a bramka nie pozwoli na zbyt wczesne zdobywanie schodów. Kiedy zaś malec do tego dorośnie, warto przykleić na stopnie taśmę antypoślizgową. Sposób na ochronę doniczkowej ziemi też się znalazł.

Zwróćmy uwagę, że niektóre zabezpieczenie przydadzą się nie tylko maluchom, np. taśmy antypoślizgowe  posłużą w zasadzie wszystkim domownikom, a zabezpieczenia doniczek będą chronić ziemię przed domowymi zwierzakami.

Piaskownica proponuje zabezpieczenia  różne, pod względem rozwiązań technicznych i estetycznych. Stale też wzbogaca swoją ofertę. Pomysłów zaś na chronienie dzieci przed wypadkami w domach jest naprawdę sporo.

Nasz sklep dba również o zapewnienie bogatego wyboru artykułów dla mam (również tych przyszłych) i ich pociech. Za każdym razem, odwiedzając go, można wypatrzyć coś nowego. „Biały Jeleń” na przykład jest tu również jako płyn do mycia naczyń i akcesoriów niemowlęcych – butelek i smoczków. Pomysłowa jest specjalna suszarka do butelek. Wciąż trwa promocja pachnących woreczków na pieluchy. Za zakupy na kwotę 30 złotych, BabyOno jest gratis.

I jeszcze ciekawostka. Sklep Piaskownica prowadzi również sprzedaż w internecie. Gdy pewna wałbrzyszanka szukała, również w sieci „zwykłej” piaskownicy dla wnuków, „wyskoczył” jej w wyszukiwarce nasz sklep. W ten sposób trafiła do tej Piaskownicy i była żywo zainteresowana jej ofertą.

Sklep Piaskownica działa w Przychodni Piaskowa Góra, w dziale pediatrycznym (parter) od poniedziałku do piątku w godzinach 9-17.    

       

My też z „Czyściochem”

       

Nasza przychodnia włączyła się do miejskiej akcji sprzątania i upiększania Wałbrzycha. W sobotę 22 kwietnia odbyły się nadzwyczajne porządki.

Pan Krzysztof stawił się już o siódmej rano.

  • Na co dzień zajmuję się utrzymaniem czystości na terenach, należących do przychodni. Taki dodatkowy dzień, bo soboty mam przecież wolne, bardzo się przydał. W tych zakamarkach zawsze gromadzą się różne nieczystości. Wreszcie spokojnie to wysprzątałem – stwierdził.

Nieopodal panowie Tadeusz i Piotr byli zajęci malowaniem bocznej ściany budynku.

  • Ech, ci grafficiarze regularnie „upiększają” to miejsce. Dziś mamy czas się z tym uporać. Pytanie tylko, na jak długo – zastanawiał się Tadeusz.

Zaplanowali jeszcze malowanie, a wcześniej „przywrócenie do pionu” szeregu słupków przy bocznej osiedlowej drodze.

  • Bo parkujący tu kierowcy, nawracając często nie mieścili się w wymiarach jezdni. Skutek – można jeszcze zobaczyć – dodał Piotr.

Wszyscy narzekali na pogodę, która uniemożliwiła wykonanie wielu pilnych wiosennych prac. Z pewnością zadecydowała też o niskiej frekwencji.

  • Nawet nie mogłem skosić trawy. W taką pogodę kosiarka nie ruszy – narzekał Krzysztof.

Wałbrzyska akcja „Czyścioch” ( tę sympatyczną postać można m.in. zobaczyć na torbach do zakupów) zapoczątkowała upiększanie również terenów wokół Przychodni Piaskowa Góra. Jesteśmy w centralnym i szczególnie eksponowanym miejscu osiedla, więc to zobowiązuje.


     

      

      

Medyczne soboty z przychodnią

Pani Radosława, 72 lata, siedzi wygodnie na kanapie i pije wodę z plastykowego kubeczka. Jeszcze kilka porcji i będzie mogła podać się badaniu USG. Dziś 19 listopada po raz drugi korzysta z „Medycznej soboty z przychodnią”. Tę nową formę służenia swoim pacjentom proponuje Przychodnia Piaskowa Góra – raz w miesiącu, dodatkowo w sobotę są czynne wybrane gabinety diagnostyczne.

  • W moim wieku i w takim stanie zdrowia bardzo mi się to przydaje. Wygodnie, bez czekania… Ja akurat za mało wypiłam płynów i muszę tu na miejscu uzupełnić. Inaczej już by było po wszystkim – wyjaśnia pani Radosława.

W poprzednim miesiącu, w październikową sobotę badania przeprowadzał dr n. med. Bartosz Dołęga – Kozierowski z Dolnośląskiego Centrum Onkologicznego, z którym nasza przychodnia nawiązała stałą współpracę. Nikogo nie trzeba przekonywać, jak ważna jest taka akcja profilaktyczna. Od razu też spotkała się z dużym zainteresowaniem pacjentów. Sporo osób pytało też, kiedy będzie następna „akcja”?

Kolejny raz tj. w listopadową Medyczną Sobotę można było badaniem USG skontrolować drogi moczowe i nerki oraz u mężczyzn – gruczoł krokowy. Przeprowadzała je lek. med. Elżbieta Olak, specjalista urolog. Można było rozszerzyć zakres badań, bo jak ktoś już się wybrał do przychodni, chciał ten czas wykorzystać jak najpełniej. W Medyczną Sobotę działało laboratorium ściślej – punkt pobrań. Wykonywano różne badania zgodnie z potrzebami pacjentów, ale czekały też medyczne promocje. W zdecydowanie niższych cenach był pakiet badań kardiologicznych, badania poziomu witaminy D3 i PSA. Tym razem z propozycji laboratorium skorzystało ponad trzydzieści osób.

W sumie w dotychczasowe Medyczne Soboty za każdym razem odwiedziło przychodnię ponad czterdziestu pacjentów. Dlaczego woleli wybrać się na badania niż inaczej, pewnie milej spędzić sobotni wolny czas? Wyraźnie powiedziała o tym pani Radosława, bo to wygodniej. Dla innych zaś – pracujących to jest szczególnie korzystne rozwiązanie. Bo w pozostałe dni tygodnia są tak bardzo zajęci. Ktoś nawet powiedział, że jakby obudził się w innej przychodni. To raczej on sam poczuł się w innej sytuacji, bo mógł spokojnie zająć się własnym zdrowiem.

Następna Sobota – w styczniu 2017 r. Wybrana dziedzina i promocje będą niespodzianką, choć zadecydują aktualne potrzeby pacjentów.

Zdrowie pod choinkę

W listopadową Medyczną Sobotę „wystartował” , mówiąc językiem sportowym, Świąteczny pakiet zabiegów fizjoterapeutycznych. Przez pięć dni można podreperować zdrowie, wspomóc się w tych „,miejscach”, gdzie szczególnie boli z powodu wieku, pogody, przedświątecznego przepracowania i tym podobnych kłopotów. Mówią o tym już same nazwy zabiegowych  pakietów: na pomoc kręgosłupowi (dwa warianty), na pomoc stawom, na pomoc przy urazach i zapalenia – przeciążenia. Zestaw obejmuje pięć dni w terminach dogodnych dla pacjenta i jest znacznie tańszy niż taki – bez promocyjnego rabatu. Świąteczne pakiety można wykupić dla kogoś jako rodzaj prezentu pod choinkę. Obdarowany sam już potem ustali terminy.

Sprzedaż „Zdrowia pod choinkę” będzie trwać już przez cały okres świąteczno- noworoczny. Informacji udziela dział fizjoterapii, pod nr telefonu 74 886 86 20, od poniedziałku do piątku w godz. 7 – 17.