Spotkanie wigilijne

Czy nasze kolędy nie są najpiękniejsze? A pastorałki – skoczne i pełne humoru, że aż nie wypada tak frywolnych pieśni śpiewać w kościele – czy nie są niezwykłą naszą świąteczną „specjalnością”? Pracownicy Przychodni Piaskowa Góra mieli okazje przekonać się o tym raz jeszcze, słuchając Jerzego Gronowskiego. Towarzyszyła mu Stella Wesołowska na keyboardzie.
Było to tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Bo miły jest zwyczaj spotykania się przed wigilią w szerszym gronie ludzi, związanych pracą zawodową lub inną działalnością.
– Jesteśmy już prawie, jak wielka zawodowa rodzina, stwierdził prezes Leszek Grodziński i przy tej uroczystej okazji przypomniał też, że w 2012 roku czekają pracowników Przychodni Piaskowa Góra poważne zadania.
– Powinniśmy być postrzegani nie tylko jako typowa przychodnia, gdzie „zachodzi się” kiedy wystąpią jakieś dolegliwości. Chodzi o różne formy propagowania dbałości o własne zdrowie, począwszy od rozmów na ten temat z pacjentami po przekonywanie nawet w czasie spotkań towarzyskich znajomych i rodziny. Przychodnia już prowadzi akcję prozdrowotną w mediach. Systematycznie w telewizji lokalnej krótkie wystąpienia ma jedna z naszych lekarek.– informował „zawodową rodzinę” prezes.
Potem były tradycyjne życzenia, szczególnie – dobrego zdrowia. Bo jak mówi znane przysłowie: szewc bez butów chodzi, więc oby nigdy nie miało się to sprawdzić w naszej Przychodni.
Jerzy Gronowski przypomniał, że po raz czwarty przychodzi tu w przedświątecznym czasie. Śpiewał już kolędy, również te najstarsze, powstałe w XVI i XVII wieku we Francji. Tym razem zaprezentował też, na dowód jak bliskie były te utwory ludziom różnych stanów, kolędy w gwarze góralskiej i kaszubskiej. Jednak głównym punktem programu były pastorałki, a następnie najbardziej znane polskie kolędy, do których wspólnego śpiewania nawet nie trzeba było zbytnio zachęcać. Zabrzmiała więc i „Cicha noc” – najchętniej śpiewana przy wigilijnym stole, i „Wśród nocnej ciszy” – najstarsza polska kolęda, powstała przed pięciuset laty.
Spotkanie wigilijne było okazją do złożenia życzeń licznej grupie pracowników,
którzy w ciągu minionych trzech miesięcy obchodzili urodziny. Życzenia otrzymali również na piśmie. Widoczni na zdjęciach uśmiechnięci pracownicy (niektórzy już z kartkami w dłoniach) to właśnie niedawni jubilaci. I tak po kolędach zabrzmiało serdeczne sto lat.