„Gdy śliczna Panna…” i inne kolędy

Zaśpiewaliśmy na tradycyjnym przedświątecznym spotkaniu. Znów zapachniało bożonarodzeniowymi łakociami, rozbłysła ozdobami choinka i było, jak zawsze w takich chwilach, rodzinnie i odświętnie.

– Minął rok. Chciałbym serdecznie podziękować za waszą pracę i prosić o taki sam rok przyszły. – wraz z świątecznymi życzeniami skierował do wszystkich te słowa prezes Leszek Grodziński. Bo przecież wiadomo, że w służbie zdrowia trudno spodziewać się lepszych czasów!

Tym razem od codziennych problemów pomagała oderwać się muzyka gitar klasycznych. Koncertowali Agnieszka i Witold Kozakowscy. Dwa lata temu z tej okazji popisywali się głównie ich uczniowie. Mistrzowie gitary od lat specjalizują się w pracy pedagogicznej, a ich podopieczni święcą już sukcesy. Związani są też z Gitariadą, corocznym cyklem konkursów, warsztatów i innych gitarowych działań. Wystąpili tam kiedyś z koncertem, pod hasłem muzykoterapii gitarowej. I pewnie świetny to pomysł na skołatane nerwy wielu słuchaczy.

Dla pracowników Przychodni Piaskowa Góra przygotowali zestaw muzycznych wędrówek, przeplatanych instrumentalną lub wokalną wersją znanych kolęd. Rozpoczęli od Paryża, przywołując wspomnienia z wakacji. Potem skoczyli na drugą półkulę, racząc słuchaczy gorącą muzyką południowoamerykańską. Były też melodie filmowe, m.in. kawałek ze „Śniadania u Tiffaniego”, utwory z nieśmiertelnego repertuaru zespołu The Beatles i zawsze modny – „Cudowny świat” Luisa Armstronga. Brzmiały więc te bossa novy, rumby, tanga i cavatiny. A jako przeciwwaga – „W żłobie leży”, „Lulajże Jezuniu” , „Cicha noc” i wreszcie odśpiewane wspólnie „Wśród nocnej ciszy”. Żeby zaś tradycji naprawdę stało się zadość, na pracowników czekały upominki. W rolę świętego Mikołaja wcielał się Witold Kozakowski, odkładając na ten moment gitarę. A potem były wzajemne, gorące życzenia Wesołych Świąt.